GOBankingRates ma reklamodawców. Tylu. Te marki chcą przyciągnąć Twoją uwagę i płacą za to. Otrzymujemy wynagrodzenie na różne sposoby, od standardowych miejsc reklamowych po tantiemy za wyniki, które są płacone po wykonaniu przez Ciebie określonego działania.
Czy kliknąłeś link? Zapłaciliśmy.
Czy złożyłeś wniosek? Zapłaciliśmy.
Otworzyłeś konto i wpłaciłeś pieniądze? I zapłacili nam za to.
Te pieniądze zmieniają sytuację. W szczególności wpływają one na to, jakie produkty widzisz i gdzie są umieszczone na stronie. Na sprzedaż lokal mieszkalny. Widoczność też. Ale tutaj wyznaczamy granicę: te pieniądze nie mają wpływu na treść tekstu.
Twoja recenzja pozostaje niezależna. Twoje oceny pozostają Twoje.
Nie jesteśmy porównywarką.
To nie jest chwyt marketingowy. Jest to ograniczenie prawne. Oferty te reprezentują tylko część rynku, a nie cały tort. Są depozyty, pożyczki, produkty kredytowe, możliwości inwestycyjne – lista nie ma końca. Widzisz tylko to, co pokazują Ci reklamodawcy.
Czy jest wystarczająco przejrzysty?
Prawdopodobnie nie dla wszystkich. Ale to sprawiedliwe. Za pieniądze kupuje się „działkę” na stronie. Ale nie opinia. O to właśnie chodzi drobnym drukiem w warunkach. Współpracujemy z reklamodawcami, ale nie sprzedajemy naszego werdyktu. Możesz utrzymać tę różnicę w swojej świadomości. Albo jest ci to obojętne.
