Myślące maszyny: ludzie pozostają w grze

2

Mira Murati nie rezygnuje z idei superinteligencji. Wręcz przeciwnie, chce to stworzyć.

Jednak były dyrektor techniczny OpenAI widzi to równanie inaczej. Ludzka inteligencja musi pozostać częścią procesu. To jest krytyczne. Przynajmniej na to liczy.

Jej startup Thinking Machines przeciwstawia się tej mrocznej narracji. Taki, w którym sztuczna inteligencja zabiera miejsca pracy, a władza jest skoncentrowana w rękach garstki gigantów technologicznych. Zamiast tego proponują coś radykalnego: zatrzymaj ludzi w systemie. Zachowaj ich znaczenie.

„W pewnym momencie będziemy mieć maszyny wyposażone w superinteligencję” – mówi WIRED. „Ale… uważamy, że najlepszym sposobem… jest informowanie danej osoby na bieżąco”.

Tak długo jak to możliwe.

Jaka jest logika? Nie automatyzuj ludzi, dopóki nie znikną. I dostosuj zaawansowane modele AI do własnych preferencji. A potem pracuj razem z nimi.

Zaburzenie jest zamierzone

W tym tygodniu laboratorium pokazało podgląd swoich „modeli interakcji”. Są przeznaczone do prawdziwych zapytań tekstowych, a nie do sterylnych zapytań tekstowych.

Komunikują się za pomocą kamery i mikrofonu. W przeciwieństwie do trybów głosowych, które po prostu transkrybują dane wejściowe na czacie, modele te natywnie analizują ludzki „hałas”. Pauzuje. Przerywa. Zmiana tonu, gdy jesteś zdezorientowany lub znudzony. Dostosowują się w locie.

Firma pokazała wersje demonstracyjne: filmy przedstawiające chaotyczne rozmowy na żywo. Nie ma jeszcze żadnej publicznej publikacji – jedynie rzut oka na przyszłość, którą chcą zbudować.

Stanowi to ostre odejście od podejścia dużych graczy.

OpenAI. Antropiczny. Google. Wszyscy tworzą modele, które wykonują pracę za Ciebie. Piszą całe stosy oprogramowania za pomocą jednego żądania. Nie jest potrzebna pomoc człowieka. Tylko wynik.

Thinking Machines uważa, że ​​jest samotny. Prawdopodobnie niebezpieczne.

Nie jesteśmy w tym sami

Murati nie wziął się znikąd. Odeszła ze stanowiska CTO OpenAI w 2024 roku. Razem z inżynierami, którym ufała, założyła tę firmę. Zebrali miliardy dolarów.

Ale wyniki? Powoli.

Ich produkt Tinker został wprowadzony na rynek w październiku 2024 r. Jest to interfejs API do dostrajania otwartych modeli. Na razie to jedyny rozwój dla wielomiliardowej firmy.

Alexander Kirillov, inny inżynier-założyciel, twierdzi, że modele interakcji zmieniają wszystko. Wskazuje na możliwości multimodalne – jednocześnie audio, wideo i tekst. Model widzi, co robisz. Odpowiedzi natychmiastowe. Używa narzędzi podczas mówienia.

„Żaden z dzisiejszych modeli tego nie potrafi” – mówi. Inne systemy opierają się na tępych, naprzemiennych ruchach dialogowych. Są mniej inteligentni i odporniejsi.

Murati przedstawia to jako pierwszy prawdziwy zakład na współpracę. Wzmacnianie swoich wartości. Twoje intencje. Nie twój zamiennik.

Niektórzy ekonomiści się z tym zgadzają. Laboratoria takie jak Humans& podzielają tę wizję: wzmacnianie pozycji ludzi, a nie ich zastępowanie.

Technologia nie jest jeszcze dopracowana. Terminy coraz bardziej się opóźniają.

Ale może niewielkie spowolnienie pozwoli nam zachować coś bardziej ludzkiego.